W jaki jednak sposób przewoźnik może określić za jaka liczbę
kilometrów będzie musiał zapłacić jeśli w wykazie dróg zakwalifikowanych do
poboru opłat podaje się w sposób ogromnie enigmatyczny w którym miejscu zaczyna
się i kończy odcinek konkretnej drogi.
W przypadku autostrad i dróg szybkiego ruchu można z dozą
pewnego prawdopodobieństwa przejeżdżając przez oś węzła i posługując się
wskazaniami licznika pojazdu ten odcinek obliczyć. Jak jednak ustalić ten fakt
w odniesieniu do dróg krajowych.
Jak zwykle w takich sytuacjach zapanował totalny chaos
informacyjny płynący z infolinii jak rozumiem zarządzanej na stronie Viatoll.pl
przez firmę Kapsch, operatora sytemu.
Jedni konsultanci
odpowiadają, że naliczenie będzie odbywało się za konkretny odcinek, inni z
kolei, że za kilometry przejechane od bramownicy do bramownicy.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jako
przedstawiciel Rządu w tej sprawie, nie
udziela z kolei żadnej informacji. Czy znowu mamy do
czynienia z legislacyjnym "bublem" i czy
znowu prawdy o logice naliczania dowiemy się po wprowadzeniu systemu w życie.
Wydawać by się mogło, że tak ważne dla polskich
przedsiębiorstw transportu drogowego wydarzenie winno zostać zaprojektowane w sposób czytelny nie budząc
kontrowersji.
Dlaczego w Rozporządzeniu nie ma precyzyjnego
określenia pikietażu dla możliwości
przeliczenia opłat i przygotowania się
polskich firm do tej dużej zmiany.
Podczas kilkukrotnej próby uzyskania odpowiedzi na nurtujące
mnie pytania nieomal za każdym razem konsultant infolinii Viatoll.pl,
wskazywał na inny sposób określania poboru opłat oraz brak ciągle precyzyjnej
informacji ze strony firmy Kapsch.
Postawmy zatem pytanie. Kto jest gospodarzem realizacji
projektu? Kapsch czy GDDKiA?
Źródło: AutoSoftware